One Direction

niedziela, 3 listopada 2013

One Direction

Brałam udział w konkursie na imagina o całym 1D, oczywiście jest beznadziejny i nic nie wygrałam ale macie opublikuje :D
"One Direction w drodze na swój ostatni koncert z trasy Take Me Home Tour zaplanowany w Polsce na 31 października 2013 roku bawili się naprawdę nieźle. Humory dopisywały całej piątce. Zróbmy coś szalonego - powiedział Louis z nadzieją na godny zapamiętania dzień zakończenia kilku miesięcznego tournee. Okazja natrafiła się już chwilę po przekroczeniu granicy. Na wjeździe do Polski 1D postanowiła przywitać jedna z Polish Directioners. Cukierek albo psikus, panowie! - zawołała podekscytowana, gdy tylko tour bus zatrzymał się naprzeciwko niej. Wybieramy psikus! - krzyknął zawadiacko Harry wybiegając z autobusu. Oczy nastolatki błyszczały przepełnione radością na widok jej ulubionego boysbandu. Całą sytuację obserwował kierowca. Tylko jedna fanka? Dziwne. Zawsze było ich więcej ... - stwierdził uświadamiając sobie, że samochody ochrony zniknęły z pola jego widzenia. ..."
Chłopcy dali fance autograf i zrobili z nią zdjęcia. Po chwili wszyscy weszli do Tour busa, wszyscy oprócz Zayna. Podszedł do fanki
-Hej mam do ciebie pytanie.- powiedział i uśmiechnął się niepewnie do dziewczyny
- Słucham?- zapytała podekscytowana
- Gdzie są wszystkie fanki? Jesteś jedyna.
Nastolatka zaniepokoiła się i nic nie mówiąc zaczęła uciekać
-Hej! Chwilę stój! Gdzie biegniesz?- krzyczał za nią Mulat lecz ta nawet nie zwolniła kroku
Zayn jeszcze chwile patrzył jak fanka się oddala po czym osłupiały wrócił to tour busa. Chłopcy w środku patrzyli na niego wyczekująco licząc, że wytłumaczy im całą tą sytuacje, lecz Zayn usiadł tylko na swoim miejscu i zaczął patrzeć się w przestrzeń. Bus ruszył w stronę Warszawy ( bo tam właśnie mieli zagrać koncert).
-O co chodzi stary?- zapytał Niall
Zayn spojrzał na niego potem na resztę chłopców
-Ummmm.. szczerze mówiąc sam nie wiem. Ona była jakaś dziwna, i samo to że była jedyna...
- Rzeczywiście trochę przerażające- skomentował Liam
Przez resztę drogi nikt się nie odezwał patrząc się przez szyby busa. Po paru godzinach dojechali na miejsce nadal zaniepokojeni.
-Dobra chłopaki...- odezwał się Louis- Musimy się uspokoić i wyjść , fanki na pewno na nas czekają.
Wszyscy wstali i zrobili tak jak zawsze przed koncertem : " 1..2...3... ONE DIRECTION"
Wyszli z busa po kolei, stanęli na chodniku czekając na pisk fanek lecz nic takiego się nie stało. Przed stadionem nikogo nie było. Chłopaki spojrzeli na siebie z minami mówiącymi: "Co tu się kurcze dzieje?" Nagle pojawiła się ta fanka która przywitała ich zaraz po wjeździe do polski.
-Hej znowu- powiedziała i uśmiechnęła się tajemniczo.-Idźcie za sladami - Powiedziała i wskazała na karteczkę wiszącą na słupie i odeszła. 1D znowu wymienili się dziwnymi minami po czym niepewnie ruszyli w stronę karteczki.
-" Idźcie do końca i skręćcie w lewo tam będzie kolejna podpowiedź" - Przeczytał na głos Harry
Zrobili to co było napisane i dotarli do kolejnej wskazówki. Tym razem była to koperta z kluczem i podpowiedź: " Dalej w prawo lewo i prosto aż do następnej" Poszli wskazaną trasą i tym razem znaleźli walizeczkę a w niej 5 mikrofonów każdy podpisany imionami: Harry Liam Zayn Niall Louis.
-Nie wiem co tu się dzieje ale przeczuwam ze będzie strasznie.- Powiedział Niall i wyjął mapkę do następnej "stacji" . Chłopcy poszli zgodnie z mapą i trafili do tylnego wejścia. Było ono zakłudkowane. Zayn szybko wyjął wcześniej zdobyty klucz z kieszeni i otworzył drzwi. Zauważali Strzałkę , potem następną aż w końcu znaleźli się na scenie. Oślepiało ich jaskrawe światło więc nie wididzieli co dzieje się na widowni. Było tak cicho, myśleli ze nikogo nie ma, ale zdziwili się gdy zaczęły się kolejno zapalać światła a cała arena zrobiła głośne "BUUUUUUUUUUUUUU!!!". Jedna z fanek krzyknęła niespodzianka i wszyscy zaczęli na melodii WHAT MAKES YOU BEAUTIFUL śpiewać piosenkę o Halloween. Chłopcy stali uśmichnięci i wzruszeni patrząc się na śliczne Polish Directioners . Po chwili przestały śpiewać a chłopcy zaczęli bic brawo.
-Jesteśmy bardzo zaskoczeni.- powiedział Lou z gigantycznym usmiechem
-I szczęśliwi- dodał Zayn
- To najlepsze co mogli wymysleć nasi fani- odezwał się Niall
- A więc... CZAS ZACZĄĆ!!!L krzyknął Zayn i uzgadniając z bandem co pierwsze zaśpiewać zaczęli koncert. Trwał on dłużej niż zwykle.
- SPECJALNIE DLA POLISH DIRECTIONERS ZROBIMY SOBIE Z WAMI WSZYSTKIMI ZDJĘCIE!! JESTEŚCIE NIESAMOWICI- wykrzyczał Harry, a Directionerki były wniebowzięte.
1D po koncercie zrobili trasę koncertową po Polsce tak, aby każda z fanek miała możliwość spotkania się z nimi.

SOML

Dzisiaj o 17 oficjalnie wyszedł teledysk do Story Of My Life. Pamiętajcie bijemy rekord <3
 Directioners podbijają Twittera:

                                                     LOVE YA <3

sobota, 2 listopada 2013

TMH :'(

Och a więc to już prawie koniec Take Me Home tour. Koniec trasy w której jeszcze byli nastolatkami. WWA Tour będzie już dojrzałą i dorosłą trasą. nasi chłopcy się zmienili , ale zawsze powinnyśmy kochać ich całymi naszymi sercami.

Dzisiaj wyciekł teledysk to Story Of  My Life . Wyciekł to chyba nie odpowiednie słowo bo ponoć został specjalnie wydany dla Polski i USA z czego jestem bardzo szczęśliwa... W ten teledysk włożyli całe swoje serca, a moje serce obraca się do góry nogami gdy go oglądam... <3

Kochałam, kocham i zawsze będę ich kochać <3




wtorek, 8 października 2013

Nic

Dawno nic nie dodawalam. Ups . Wogóle nie mam pomysłów ani czasu. Jeśli jeszcze ktoś śledzi tego bloga proszę dodajcie koma, a ją postaram się wygospodarować czas u coś wyskrobac :) Aaaaaaa i jeszcze polecam wam chills . To druga część fanfictiona cold o Zaynie jest mega! Naraziemi jest tylko pierwsza część , ale gdy nie czytaliscie cold to nie zaczynajcie drugiej części tylko przeczytajcie pierwszą :) a teraz się żegnam :) paaaa :*

niedziela, 22 września 2013

COLD!!

Jeśli ktoś jeszcze nie wie o Cold to chciałabym polecić ten zajebisty fan fiction! opowiadanie o zayn'ie tak zajebiste że normalnie nie mogę!!!
Link macie tu: http://cold-fanfiction.blogspot.com/
tłumaczka prze tłumaczyła już 1 część i zacznie niedługo tłumaczyć 2 już nie mogę się doczekać!

środa, 28 sierpnia 2013

Lou 18 +

 Masz 16 lat, ludzie rozpoznają cię na ulicy, bo jesteś siostrą Niall'a Horan'a z One Direction. Wszyscy ci zazdroszczą, bo jesteś sławna, bogata i znasz całe 1D. Naprawdę nie wygląda to tak wesoło. Nie masz przyjaciół..., nie masz prywatności i jesteś nieszczęśliwie zakochana w Louis'ie. Zawsze, gdy chłopcy przychodzą do Niall'a ty idziesz do swojego pokoju i obserwujesz ich jak grają w piłkę nożną lub wygłupiają się w ogrodzie. Dzisiaj obudziłaś około 8 i poszłaś do kuchni zjeść śniadanie. Gdy weszłaś do kuchni zobaczyłaś Niall'a, który jadł coś.
-Hej, siostra.-powiedział z jedzeniem w buzi.
-Hej, żarłoku.-zaśmiałaś się i zaczęłaś robić kanapki.
-Ostatnio jesteś trochę smutna.-zauważył Niall.
-Wydaje ci się.-zaprzeczyłaś chociaż miał racje.
-Może tak. Dzisiaj Louis robi u ziebie domówkę i kazał mi cię zabrać ze sobą. Chcesz iść?
-Jasne, o której?
-Mamy się zjawić o 20.
-Ok.-powiedziałaś szybko i pobiegłaś do swojego pokoju. Zaczęłaś przeglądać swoje ubrania i przy tym zastanawiałaś się dlaczego o 5 lat starszy od ciebie przyjaciel twojego brata chce cię na swojej domówce. Jedyne wytłumaczenie jakie przyszło ci do głowy to takie że zauważył tak jak Niall że ostatnio jesteś smutna i chciał cię rozweselić. Na domówkę do Louis'a wybrałaś bluzkę z Jack'a Daniels'a, szorty, czarne szpilki i parę dodatków. Około 16 zaczęłaś się szykować. Ubrałaś się, uczesałaś i zrobiłaś ostry makijaż.Dochodziła 19:30 kiedy już byłaś gotowa. Zeszłaś na dół i zobaczyłaś że Niall szykuje alkohol na imprezę.
-Niall, będę mógł wypić coś z procentami?-zapytałaś słodko.
-Tobie nie da się odmówić, ale ani słowa rodzicom.-zgodził się. Pożegnaliście się z rodzicami i pojechaliście. Otworzył wam już trochę napity Louis, a na jego widok zrobiło ci się gorąco. Oprócz chłopaków były równierz Danielle i Perrie. O 23 wszyscy byli już pijani, ty też chociaż nie skończyłaś 18 lat. Podeszłaś do głośników i podkręciłaś muzykę. Zaczęłaś tańczyć, a że napiłaś się "trochę" tańczyłaś bardziej wyzywająco niż zazwyczaj. Poczułaś czyjeś ręce na talii i odwróciłaś się. Okazało się że to Lou. Tańczyliście chwilę, a reszta dołączyła do was.
-Już nie jesteś taka smutna.-szepnął ci do ucha Louis.
-Może jeszcze trochę jestem.-odpowiedziałaś.
-To trzeba coś temu zaradzić.-powiedział, chwycił twoją rękę i wymknęliście się do jego pokoju. Nikt nie zwrócił na to uwagi, bo wszyscy byli tak pijani że mało ich to obchodziło. W pokoju Lou do ciebie podszedł i wbił się w twoje usta. Zawsze marzyłaś o tym, żeby poczuć jego smak. Lou jeździł rękami po twoim ciele, aż w końcu ściągnął twoją bluzkę i patrzył się przez chwilę na ciebie. Ty w tym czasie ściągnęłaś mu koszulkę i gładziłaś rękami jego tors. Po chwili Louis znowu wbił się w twoje wargi, ale szybko przeszedł z pocałunkami na szyję. Wzdychałaś z rozkoszy i podniecenia. Lou po chwili zaczął się dobierać do twoich spodenek i już leżały w kącie pokoju. Pomyślałaś że to niesprawiedliwe że ty stałaś przed nim w samej bieliźnie, a on miał na sobie spodnie, które chwilę później też leżały w kącie. Popatrzyłaś na jego bokserki i zachichotałaś, bo członek Louis'a stał już na baczność. Ręką dotknęłaś jego kroku, a on jęknął, co cię strasznie podnieciło. Popchnęłaś go na łóżko, zakręciłaś przed nim biodrami i ściągnęłaś swój stanik. Podeszłaś do niego i zsunęłaś jego bokserki. Chwyciłaś pewnie jego penisa i ruszałaś ręką w górę i dół. Lou jęczał i stękał z przyjemności. Nagle Louis znalazł cię na tobie, nawet nie wiesz jak to zrobił. Ręką zjechał do twojej kobiecości i włożył do ciebie 2 palce. Wygięłaś się w łuk i zaczęłaś jęczeć. Czułaś się jak w niebie. Po paru minutach zabawy Lou odsunął się trochę. Popatrzyłaś na niego zdziwiona, ale w jego oczach zobaczyłaś znak zapytania. Kiwnęłaś głową i Lou ściągnął twoje stringi, a następnie powoli w ciebie wszedł. Poczułaś lekki ból, ale po chwili czułaś tylko przyjemność. Lou po krótkim czasie zaczął przyśpieszać, aż w końcu pieprzył cię na całego.
-Krzycz moje imię!-rozkazał ci.
-Ach...Louis...szybciej...ach...Lou-zrobiłaś to co ci kazał. Lou jeszcze bardziej przy śpieszył i zwolnił i tak kilka razy, aż poczułaś że już za chwilę dojdziesz. Louis to wyczuł i powiedział:
-Jeszcze tylko kilka pchnięć.
Po tych kilku pchnięciach doszliście oboje, a sperma Lou znalazła się w tobie. Louis opadł na łóżko obok ciebie i oboje próbowaliście unormować swój oddech.
-Nawet nie wiesz jak długo pragnąłem to z tobą zrobić.-wydyszał.
-Chcesz wiedzieć dlaczego byłam smutna?-zapytałaś się i kiwnął głową na tak.-Bo się w tobie zakochałam i myślałam że nie odwzajemnisz moich uczuć.
-Och, [T.I] kocham cię.
-Ja ciebie też.-powiedziałaś i wtuliłaś się w niego. Zasnaliścię nadzy i przytuleni.



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
słaby bo jakos ostatnio nie mam nastroju na pisanie imaginów niewiem czemu.